W sumie jest to ciekawe, bo czasami znamy utwory, o których powstaniu niewiele wiemy. Jesteśmy zdani tylko na własną wyobraźnię. W tym programie mamy dwa utwory, o których wiemy bardzo, bardzo dużo. Możemy dokładnie prześledzić etapy myślenia kompozytorów nad tymi dziełami, trudności w pracy, wszystko umiejscowić w czasie i przestrzeni. A mimo to nie wszystko jest oczywiste. Muzyka i jej historia, nawet tak doskonale opisana, pozostawia nam zawsze pewne pole do spekulacji, tak jakby przeznaczeniem sztuki było zasiewać w człowieku ziarno niepewności.
Historia Koncertu fletowego G-dur Wolfganga Amadeusza Mozarta należy do najlepiej udokumentowanych w jego twórczości. Przyjmuje się, że utwór powstał podczas pobytu kompozytora w Mannheim w latach 1777-1778, kiedy bezskutecznie poszukiwał nowego zatrudnienia. Zachowały się jego listy do ojca, z których wyłania się obraz młodego artysty pełnego ambicji, ale także zmagającego się z codziennymi problemami finansowymi. Znamy nazwisko zamawiającego – holenderskiego lekarza i flecisty Ferdinanda Dejeana – wiemy również, że Mozart nie wywiązał się w pełni z zamówienia i otrzymał tylko część umówionego honorarium. To właśnie z tego okresu pochodzi często cytowane zdanie o niechęci do fletu. Współcześni badacze zwracają jednak uwagę, że nie należy odczytywać go dosłownie. Powstało w prywatnej korespondencji, w chwili zmęczenia i zawodowej frustracji, a sam Mozart w tym samym czasie stworzył kilka wybitnych dzieł z udziałem fletu. Dokumenty i źródła pozostawiają miejsce na kolejne pytania.
Jeszcze bogatszą historię kryje III Symfonia Eroica Ludwiga van Beethovena. Zachowały się szkice, rękopisy, wspomnienia uczniów i przyjaciół oraz liczne relacje dotyczące pracy nad dziełem. Wiemy, że początkowo Beethoven zamierzał dedykować symfonię Napoleonowi Bonapartemu, widząc w nim uosobienie ideałów wolności i republikańskiej Europy. Wiemy również, że po koronacji Napoleona na cesarza zrezygnował z tej dedykacji. Nie wiemy jednak z całkowitą pewnością, jak wyglądała słynna scena skreślenia nazwiska Bonapartego z karty tytułowej, ani co ostatecznie oznaczał tytuł Symfonia bohaterska. Czy bohaterem był Napoleon sprzed koronacji? Człowiek wierny swoim ideałom? A może sam człowiek zmagający się z własnym losem? Od ponad dwustu lat muzykologowie próbują odpowiedzieć na te pytania, nie zgadzając się na jedną interpretację.
Być może właśnie dlatego oba dzieła pozostają tak fascynujące. Im więcej wiemy o okolicznościach ich powstania, tym wyraźniej dostrzegamy, że sztuki nie da się zamknąć w przypisach ani bibliografii. Źródła historyczne pomagają zrozumieć drogę kompozytora, ale ostatni krok zawsze należy do słuchacza. To właśnie my, wsłuchując się w muzykę, dopowiadamy własną część tej fascynującej historii.
SZCZEGÓŁY
Wdzięk i bunt | Beethoven 200
15-01-2027 19:00

Sala symfonicznaFilharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie
ul. Małopolska 48
70-515 Szczecin